Problemy z rejestracją samochodu – zaskakujące zasady

Kiedy kupiłem samochód, od razu złożyłem wniosek o jego rejestrację. Zaledwie w ciągu 30 dni, jednak nie zdążyłem przeprowadzić badania technicznego, co skłoniło mnie do uzyskania tablic próbnych na ten czas. Niespodziewanie sprawy przybrały zaskakujący obrót.
Na początku wszystko przebiegało dla mnie dość gładko. Nabyłem auto, które nie miało aktualnego badania technicznego, ponieważ wygasło, a jego były właściciel nie zrealizował wymaganej procedury. Po zakupie miałem 30 dni na przeprowadzenie badania i zarejestrowanie samochodu, ale nie zdążyłem z powodu opóźnienia w dostawie zamówionych części. Dlatego złożyłem wniosek o rejestrację pojazdu i otrzymałem tymczasowy dowód rejestracyjny, przynoszący ulgi przez kolejne 30 dni.
Kiedy wszystkie potrzebne elementy dotarły, złożyłem samochód i mogłem przystąpić do badania technicznego, które zakończyło się pozytywnie. Wtedy miałem: - tymczasowy dowód rejestracyjny na moje nazwisko, - potwierdzenie pozytywnego wyniku badania, - próbne tablice rejestracyjne.
Udałem się do wydziału komunikacji, przekonany, że przerejestrowanie pojazdu na stałe będzie formalnością. Jak bardzo się myliłem!
Urzędniczka zażądała ode mnie umowy zakupu. Zdziwiłem się, pytając, z kim miałbym zawrzeć taką umowę, skoro jestem wpisany w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel. Okazało się, że zdaniem urzędniczki, moja tymczasowa rejestracja nie ma żadnego znaczenia w systemie, więc nie figurowałem jako właściciel pojazdu. Zastanawiałem się, na jakiej podstawie otrzymałem dowód rejestracyjny, jeśli w systemie nie byłem zarejestrowany.
Urzędniczka nie zamierzała ze mną polemizować. Powiedziała, że albo postąpię według jej instrukcji, albo nie zarejestruję auta. Wydaje się, że było to bardziej kwestią jej wygody niż rzeczywistych procedur.
Spełniłem jej wymagania, ale co teraz? Pojazd kupiłem na początku lutego, a zarejestrowałem dopiero 25 marca. Ponad siedem tygodni później, a urzędniczka poinformowała mnie, że data przerejestrowania jest mimo wszystko poza ustawowym terminem. Stąd grozi mi kara za nieprzerejestrowanie pojazdu. Pomimo mojej tymczasowej rejestracji, system uznaje to za niewłaściwą procedurę.
Po przeczytaniu artykułu 73aa Prawa o ruchu drogowym, odkryłem, że właściciel pojazdu musi złożyć wniosek o rejestrację w ciągu 30 dni od zakupu. Według urzędniczki, wniosek o rejestrację czasową to nie to samo co rejestracja stała. Tak więc można powiedzieć, że mój wniosek był nieprawidłowy, mimo że uczyniłem wszystko zgodnie z przepisami.
Na koniec, postanowiłem napisać pismo do odpowiedniego wydziału komunikacji z prośbą o wyjaśnienie. Mam jednak wrażenie, że nie otrzymam odpowiedzi na swoje zapytanie.