Chiński pomysł na wykorzystanie energii z aut

Chiński pomysł na wykorzystanie energii z aut

Rząd ma nietypowy plan, który może wywołać spore zamieszanie wśród właścicieli samochodów elektrycznych. Już niedługo możemy usłyszeć: ‘Obywatelu, oddaj nam prąd ze swojego auta’. Ten pomysł wychodzi z Chin, ale ciekawe rozwiązania, które mogą zmienić sposób myślenia o energii, mogą zainspirować inne kraje.

Samochody elektryczne, które w ostatnich latach zyskały ogromną popularność, mogą stać się nie tylko środkiem transportu, ale również domowym magazynem energii. W czasie kryzysów energetycznych pojawiły się pomysły, że takie pojazdy, jak Tesle, mogłyby zasilać domy. Podobne koncepcje napotkały już zainteresowanie w Europie, gdzie samochody miałyby ładować się w nocy, by następnie udostępniać energię w chwilach szczytowego zapotrzebowania.

W Chinach ten plan staje się rzeczywistością dzięki nowemu programowi pilotażowemu, który ma wystartować w dziewięciu miastach. Celem jest integracja samochodów elektrycznych z krajową siecią energetyczną, zwłaszcza w okresach największego zapotrzebowania. Pojazdy wyposażone w technologię V2G, pozwalającą na ładowanie zwrotne, będą mogły oddawać zgromadzoną energię do sieci, gdy zapotrzebowanie na prąd wzrośnie na tyle, że może to prowadzić do przerw w dostawach energii.

Co więcej, właściciele aut nie będą jedynie zmuszeni do udostępniania energii – będą na tym nawet zarabiać! Rząd planuje wypłacać pieniądze za energia oddawaną do sieci. Oczywiście, aby to było możliwe, samochody muszą być podłączone do odpowiedniej aplikacji, która na bieżąco będzie monitorować stan ich baterii.

mimo że Chiny są daleko, ich propozycje mogą zainspirować inne rządy. Warto pamiętać, że sieci energetyczne są coraz bardziej obciążane, probując zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię, podczas gdy inwestycje w nowe źródła energii są często blokowane. Dlatego pomysł wykorzystania samochodów elektrycznych staje się coraz bardziej kuszący, zwłaszcza że istnieje możliwość zarobku na ich energii. Warto przemyśleć, jak to może wpłynąć na nasze podejście do transportu i energii w przyszłości.